wtorek, 8 listopada 2016

Kurczak Gong Bao (po syczuańsku)

Zwykle, kiedy nie mamy akurat czasu na gotowanie i potrzebujemy zjeść szybki obiad, decydujemy się na chińszczyznę. Mieliśmy swoją ulubioną restaurację, gdzie podawali wyśmienitego kurczaka Gong Bao. Niedawno okazało się, że "nasza" knajpka zmieniła lokalizację i mamy do niej po prostu za daleko. Dlatego też postanowiliśmy odtworzyć przepis na to fantastyczne danie w domu. Okazało się, że przyrządzenie go jest niezwykle szybkie, a składniki potrzebne, nie są wcale takie drogie, jakby się mogło wydawać.


Przeglądając różne przepisy krążące w internecie, okazało się, że prawie w każdym użyte mięso to filet z kurczaka. Otóż, w oryginalnej wersji kurczaka Gong Bao używa się mięsa z udek, ze względu na fakt, że nie są takie suche jak pierś.
Drugą ważną rzeczą jest ryż. Zdarza nam się używać zwykły długoziarnisty, który po ugotowaniu jest idealny do jedzenia pałeczkami. Cały sekret polega na jego obróbce, ale o tym niżej.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):
  • mięso z 4 udek kurczaka (ciężko jest dostać samo mięsko, udka trzeba samodzielnie wytrybować, ale to nic trudnego)
  • 1 duża papryka lub 2 małe
  • 1 łyżeczka posiekanego czosnku (najlepiej w zapałki)
  • 1 łyżeczka posiekanego imbiry
  • 1 łyżka posiekanej dymki (raczej nie cebula, a część nad nią do szczypiorku, ładnie wygląda, jeśli się tnie pod skosem)
  • 3 świeże lub suszone papryczki chilli
  • 1/2 łyżeczki potłuczonego pieprzu syczuańskiego (my od dawna nie możemy go nigdzie kupić, daliśmy czarny i papryczkę cayenne)
  • olej
  • 1 płaska łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • sok z połowy cytryny - opcjonalnie, jeśli smak nie jest wyrazisty (my daliśmy sok z kwaśnej pomarańczy, ze względu na wino w sosie)
  • orzeszki ziemne niesolone - opcjonalnie do posypania


MARYNATA:
SOS:




1 czubata łyżka skrobi ziemniaczanej 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
1 jajko 1 łyżeczka jasnego octu ryżowego
5 łyżek wody 1 łyżka wina ryżowego (u nas było to domowe wino z pomarańczy, może być też białe półwytrawne lub wytrawne)
3 łyżki oleju 1 łyżeczka soli


1 łyżka cukru





Każde udko kroimy na 4 i mieszamy z marynatą oprócz olej,u olej dodajemy dopiero, kiedy pozostałe składniki dokładnie oblepią mięso. Olej ma po prostu zapobiec sklejaniu. Odstawiamy do lodówki na min. 30 min.

W czasie kiedy mięso się marynuje przygotowujemy kroimy warzywa. Paprykę w półksiężyce, resztę - patrz w składnikach. Wstawiamy też ryż. Mieszamy też składniki sosu. Będzie on bardzo intensywny w smaku i dość cierpki, ale po wlaniu do woka stanie się bardziej delikatny.

Ryż opłukujemy pod bieżącą wodą. Następnie przekładamy do garnka i zalewamy szklanką zimnej wody. Oryginalnie ryżu nie powinno się solić. My natomiast czasami dodajemy szczyptę soli, dwie szczypty cukru i małą łyżeczkę octu ryżowego. Ma on wtedy bardzo ciekawy smak i aromat, a nie wpływa w żaden sposób na jego kleistość.
Doprowadzamy do wrzenia na dość dużym ogniu i dopiero wtedy przykrywamy, jednocześnie zmniejszając płomień. Nie mieszamy. Gotujemy do momentu, aż na powierzchni zaczną pojawiać się kratery - takie same jak przy gotowaniu budyniu. Wyłączamy i zostawiamy na 15 min, aby ryż napęczniał i wchłonął resztę wody.
Tak ugotowanego ryżu nie przepłukujemy, dzięki temu jest kleisty i zachowuje wszystkie aromaty.

W woku, na odrobinie oleju podsmażamy chilli i pieprz, a po chwili dorzucamy czosnek, imbir i dymkę. Następnie dodajemy mięso i smażymy ok. 1 min na największym gazie. Dodajemy sos i mieszamy. Jeśli zajdzie potrzeba, można dolać jeszcze odrobinę wody. Dodać papryki i smażyć przez chwilkę wciąz na dużym gazie. Po ok. 1 mn. zmniejszamy płomień i smażymy jeszcze przez chwilkę. Jeśli powstały sos będzie rzadki, zagęszczamy skrobią ziemniaczaną rozmieszaną w wodzie. (U nas nie było takiej potrzeby).
Wykładamy. Ryż podajemy w osobnym naczyniu.



Smacznego!

4 komentarze:

  1. Uwielbiam gongbao. Zawsze jadłam u chińczyka i kiedyś zapytawszy, kelnerka powiedziała, że w tym daniu jest mięso z udek. Niestety do tej pory nie udało mi się nigdzie znaleźć wersji innej niż z użyciem filetów. Dzięki wielkie, w końcu zrobiłam sama i po prostu się zakochałam w tym, co zjadłam :D I wyszło dużo taniej niż u chinola. Dla mnie 10 na 10!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyfiletowane udka z kurczaka można kupić w lidlu lub biedronce.

    OdpowiedzUsuń