Internet oszalał na punkcie chleba pieczonego w garnku. I słusznie, bo to absolutny hit i chyba nasze największe odkrycie ostatnich miesięcy!
Jego fenomen polega na tym, że nie wymaga wygniatania, praktycznie robi się sam leżąc wygodnie w lodówce.
Ważne, aby drożdże, jeśli wybieramy świeże, były naprawdę świeże. Zapewni to ładne rośnięcie i pewność, że nie powstanie zakalec. Jeśli nie mamy świeżych drożdży, alternatywę dla nich stanowią drożdże suche. Należy się trzymać zasady - 1 s suchych drożdży to 2 g świeżych. I wszystko się uda. Wprawdzie suche drożdże wolniej pracują, a co za tym idzie - ciasto nie rośnie tak szybko, jednak w perspektywie całonocnego wyrastania chleba, nie ma to tak wielkiego znaczenia.
Co do naczynia, w którym ma rosnąć chleb, musi być ono wysokie. Chleb bardzo dużo urośnie. Raczej nie polecamy metalowych misek, podobnie, zresztą z łyżkami do mieszania, lepiej robić to drewnianymi, drożdże nie lubię metalu.
Garnek do pieczenia nie musi być rzymski, wystarczy szczelne naczynie żaroodporne lub jak w naszym przypadku brytfanka.